Krynica w dawnych czasach

Krynica w dawnych czasach Początkowe dzieje Krynicy związane są z historią Kucza muszyńskiego. W jego skład wchodziły ziemie,  których granicami były :dolina Wierchomli od zachodu ,rzeka Ropa na wschodzie  pasmo   Jaworzyny od północy i Poprad z potoczkiem Smerek na południu. Na obszarze o którym mowa możemy wyróżnić dwie fazy osadnictwa .Osadnictwo polsko- niemieckie w XIV i XV w oraz osadnictwo rusko-wołoskie w XVI I  i XVII w.

Z nazwą Krynica spotykamy się dokumencie lokacyjnym. Oznacza ona Zdrój lub źródło w owym dokumencie wspomniana jako „Krzenycze” .8 stycznia 1847 roku biskup krakowski Samuel Maciejowski wystawił mieszkańcowi Tylicza (niegdyś nazwa Miastko)Dankowi przywilej lokowania na surowym korzeniu wsi Krynica. Jako zasadźca miał prawo osadzić we wsi na swój koszt kmieci.

Za koszty związane z zasadzeniem  otrzymał w dziedziczne władanie sołectwo. Jako sołtys posiadał 2 łany ziemi, mógł zbudować młyn ,karczmę, posiadać w domu rzemieślnika bez podatku, mógł hodować 200 owiec i wypasać je bez przeszkód w lasach biskupich. Mógł osadzić 7 lub więcej kmieci, wyznaczając każdemu  trzy ćwierci łanu do wykarczowania. W związku z tym obowiązkiem zwolnieni byli przez 16 lat z wszelkich danin ,opłat i robocizny. Po upływie tego okresu winni opłacać do skarbu zamkowego w Muszynie 10 groszy a sołtysowi 2 grosze. Ponadto mieli obowiązek danin w baranach(od posiadanych owiec)oraz w serze(bryndza).Również mieli opłacać  zającowe i jarząbkowe, a także pracować na rzecz sołtysa 2 dni w roku (jeden żąc, drugi kosić)otrzymując za to utrzymanie. Sady nad nimi miał odprawiać sołtys zgodnie ze zwyczajem innych wsi. Z opłat i kar sądowych sołtys maił prawo pobierać cześć trzecią. Na terenie klucza Muszyńskiego znajdowało się sporo miejscowości .Od połowy XVI w do połowy XVII  to Krynica obok Milika i Izb najbardziej się  rozwinęła .W 1668 r Krynica posiadała najwięcej łanów w całym kluczu muszyńskim.

O tym iż Krynica posiadała karczmę i gorzelnię dowiadujemy się z dokumentu „Wyroku między Muszyną a sołtysami klucza muszyńskiego” datowanego na 18.09.1597 roku. Wyrok dotyczył zastrzeżeń mieszczan muszyńskich skarżących się na handel piwem i gorzałką na terenie państwa muszyńskiego  a nie wyprodukowanego w Muszynie. Również sołtys Krynicy posiadający przywilej prowadzenia karczmy znajdował  się na liście pozwanych . W kluczu muszyńskim zajmowano się również obróbką  drewna. Surowców dostarczały okoliczne lasy nad Krynicą .W 1647 roku biskup krakowski Piotr Gębicki uregulował powinności i świadczenia kmieci i sołtysów klucza .W skład podatków płaconych przez nich wchodziło : tramowe, jarząbkowe ,żerowe ,pobarańszczyzna ,serowe czy pobartne i osep. Pańszczyznę ustalił na 1 dzień odrabiany bydłem i 4 dni pieszo. Ludność kresu muszyńskiego obciążona była również obroną klucza muszyńskiego .W tym ceku każdy kmieć powinien posiadać rynsztunek tj rusznicę ,szablę, siekierę ,a komornik kosę. Sołtysi mieli obowiązek służby w dragoni biskupiej.

Wraz z rozwojem osadnictwa wołoskiego powstają parafie zwane popostwami. Dokładny wykaz cerkwi grekokatolickich znamy z 1616 roku. Pośród  15 wsi w których znajdowały się cerkwie wymieniono również Krynicę .Z inwentarza przeprowadzonego w 1732 roku wynika iż istniało wówczas już 27 parafii grekokatolickich.

Zatem obok  rolnictwa, hodowli ludność okoliczna zajmowała się również sukiennictwem świadczą o tym folusze znajdujące się w niektórych wsiach kresu muszyńskiego.

W latach potopu szwedzkiego mieszkańcy klucza muszyńskiego walczyli  w szeregach piechoty muszyńskiej , broniącej Krakowa W dniu 24.08 1656 roku stawili opór Szwedom próbującym wejść do Nowego Sącza. W  dniu 21.06.1768 doszło do zawiązania konfederacji barskiej województwa krakowskiego. W tym samym dniu marszałek Michał Czarnocki wezwał  powiat sądecki i czchowski do poparcia konfederacji. W dniu 30.06.1768 r powiat sądecki i czchowski zgłosiły akces do konfederacji.

W 1769 r. w Muszynce .niedaleko Krynicy zorganizowany został małopolski ośrodek konfederacji ,który funkcjonował do utworzenia najwyższej władzy konfederacji- Generalności. W tym okresie ludność klucza muszyńskiego przyjęła na swoje barki ciężary na rzecz utrzymania konfederatów.

W sierpniu 1770 r przebywał w Muszynie Kazimierz  Pułaski .Z pobytem konfederatów na tym terenie związana jest nazwa wzniesienia Huzary. Tutaj w  w 1772 r. konfederaci  mieli ponieśli klęskę zadaną im przez husarię węgiersko-rakuską.  Pamiątką  po pobycie konfederatów na terenie klucza muszyńskiego jest kopiec Pułaskiego –przy ul. Pułaskiego w Krynicy odsłonięty w 1929 r wykonany według  projektu Stanisława Wójcika. Działalność konfederatów barskich została zahamowana  aneksją Sądecczyzny do królestwa węgierskiego. Sądecczyzna znalazła się w granicach Galicji ,którą zagarnęła Austria. W 1781 r nastąpiła likwidacja posiadłości biskupich w kluczu muszyńskim i utworzono w Muszynie „Zarząd domenów  państwowych”.  Krynica stała się wsią należącą do dóbr państwowych, tzw. kameralnych.

Krynica w okresie austriackim-rozwój uzdrowiska

W tym okresie Krynica z wioski łemkowskiej przekształca się w nowoczesne uzdrowisko. Wody krynickie od dawna ciszyły się uznaniem okolicznej ludności. Władze zaborcze rozpoczęły  swe rządy od zapoznania się z zasobami gospodarczymi. W 1784 r. burmistrz cyrkularny Styx von Saunbergen objeżdżając dobra muszyńskie zwrócił uwagę na źródło we wsi Krynica. Poinformował o tym  profesora uniwersytetu lwowskiego Baltazara Hacqueta ,który pełnił funkcję górniczego radcy rządu. Profesor po raz pierwszy odwiedził Krynicę w 1788 r. i przeprowadził analizę chemiczną źródeł. Potwierdziła ona iż Iż krynickie źródła słusznie godne są zainteresowania. W 1793 r komisarz wykupuje od chłopów krynickich grunt o pow. 3 morgi i 120 sążni za 204 złotych polskich  wraz ze znajdującymi się tam źródłami.

W 1796 roku profesor Hacquet na prośbę komisarza ponownie przeprowadza analizę krynickich źródeł i wydaje pochlebną opinię na temat właściwości leczniczych. Od tego momentu rozpoczyna się rozwój Krynicy jako uzdrowiska.

Saunbergen przystąpił do wznoszenia pierwszych obiektów dość skromnie z uwagi na brak dostatecznych środków finansowych. Wystawił najpierw kryty gontem drewniany domek o 3 izbach i niewielką stajnię. Nie mogąc osobiście nadzorować dalszych prac przekazał opiekę nad zalążkowym „zakładem” administracji skarbowej w Starym Sączu. Zaproponował jej też zakup całości. Sprawa wlokła się przez 3 lata i dopiero 17.06.1800 r. administracja starosądecka od Saunbergena źródła wraz z parcelą i budynkami. Ówczesny zarządca dóbr Józef Lulla zwrócił się z prośbą o  zezwolenie na budowę w Krynicy drewnianych łazienek wraz z pokojami dla gości.

W 1802 r. administracja odmówiła wystawienia projektowanych budynków zdrojowych. W okresie gdy trwały rozmowy z władzami zwierzchnimi, zarząd dóbr muszyńskich oddał w 2 letnią  dzierżawę

 

zalążkowy zakład fryzjerowi Pawłowi Duckowskiemu. Pierwsze dwa lata dzierżawy zwróciły z nadwyżką 20 % sumę zapłaconą Styxowi von Saunbergen.

W latach 1801-1802 przebudowano wznoszony jeszcze przez Styxa murowany budynek stajni i zaadaptowano go na restaurację. Przebudowano  również  częściowo dawne domy mieszkalne.

Władze skarbowe zainteresowały się bardzo dobrze zapowiadającym się interesem. W 1803 r. zaprosiły do Krynicy ponownie prof. B.Hacqueta. Zlecono mu kolejne gruntowne zbadanie tutejszych wód. Wyniki jego trzeciej ekspertyzy były równie pomyślne jak poprzednie.

W następstwie tego administracja domen skarbowych we Lwowie zleciła przedłożenie planu  i kosztorysu na budowę trzeciego obiektu. Tymczasem liczba kuracjuszy wzrastała nadal. Brakowało jednak człowieka który pilnowałby należycie interesów zakładu. Pragnąc pozbyć się niedostatków w bazie i wyposażeniu oddano zakład w dzierżawę na 2 lata – Janowi Hecht ze Lwowa . Tymczasem stan zakładu pozostawiał nadal wiele do życzenia. Zaszkodziły również wylewy wód w latach 1803,1804,1806 r. Prefekci muszyńscy otrzymywali odgórne nagany za małą  troskę o zakład, za lichy stan budynków i urządzeń. Tymczasem liczba gości przyjeżdżających na kurację wzrastała.  W następstwie zażaleń przyjeżdżały różne komisje aby zbadać sprawę na miejscu. W 1805 roku przybył ze Lwowa radca gubernialny Nicolai, który był nadzwyczajnym komisarzem dla Krynicy. Jego interwencja trafiła w Wiedniu na podatny grunt. Był to okres  w którym Austria toczyła wojny z Francją. Względy natury finansowej i politycznej skłaniały rząd centralny do wsparcia rozwoju Krynicy. Chciał on widzieć w niej letnią stolicę Galicji. Zamiast wyjeżdżać do drogich kurortów zachodnich, obywatele tej prowincji mogliby leczyć się i wypoczywać w swoim uzdrowisku.

W 1806 r. powołano specjalną komisję która miała dokonać kolejnej analizy chemicznej wód i określić na miejscu stan potrzeb zakładu. Przewodniczył jej dr Józef August Schultes, profesor chemii. Wydał on bardzo korzystną opinię o zaletach leczniczych wód krynickich. Opinie i sugestie zawarte w raporcie komisji zostały przychylnie przyjęte w Wiedniu. Oznaczało to początek nowego i ważnego etapu w rozwoju uzdrowiska. Dr Schultes położył w początkach XIX wieku wielkie zasługi dla Krynicy. To dzięki niemu już od 1807 r. Krynica została uznana za miejscowość klimatyczną.

Od roku 1808 prace budowlane w Krynicy nabrały większego rozmachu. W roku 1811 odwiedził Krynicę gubernator Galicji, hr.de Goess. Uzdrowisko zachwyciło go tak bardzo, że przyrzekł mu dodatkową pomoc finansową. Był to dowód wielkiego wyróżnienia.

Ważnym wydarzeniem było powołanie lekarza zdrojowego. Pierwszym lekarzem rezydującym w Krynicy był dr Józef Nennel (1807-1808). Drugim dr Wilhelm Haarland ( 1809-1814) – sławny wiedeński lekarz posiadający w Austrii liczną i wpływową klientelę. Był związany z Krynicą aż do swojej śmierci w 1814 r. To właśnie za  jego kadencji zrealizowano większość inwestycji postulowanych przez komisję Schultesa. Trzecim Lekarzem zdrojowym był dr Franciszek Stirba de Stirbitz, urodzony w Nowym Sączu. Pełnił on funkcję przez 18 lat, aż do roku 1932 r. Pod koniec jego kadencji Krynica stała się lichym uzdrowiskiem. Przyglądał się dość biernie, jak Adam Pohlman który dzierżawił przez 10 lat zakład  ( 1821-1830), dewastował  go i dopuszczał się jawnych malwersacji. Skutkiem czego liczba kuracjuszy zmniejszyła się dość znacznie, a w konsekwencji zmniejszyły się również dochody. Po śmierci dr Fr.Striby zlikwidowano stałego lekarza. Od  1832 r. powoływano lekarza jedynie na okres 3 miesięcy w sezonie letnim.

W latach 1831- 1837 zakład dzierżawiła spółka Hauser- Ottach. W latach 1838- 1843 zakład dzierżawił ponownie Adam Pohlman, a po nim Nemetz. Proces o naprawę wyrządzonych przez niego szkód trwał do 1869 roku.

W roku 1852 władze nakazały budynki zdrojowo- kąpielowe rozebrać, a materiał z nich sprzedać. Wydawało się , że po tym wyroku nic już nie ochroni go od zagłady, stało się jednak inaczej. Zakład znalazł nowych rzeczników, którzy postanowili go uratować i ponownie postawić go na nogi, byli nimi: Dominik Kaspar i prof. Józef Dietl.

Pierwszy z nich zaprowadził lepsze zagospodarowanie zakładem oraz niezbędne dla niego dotacje. Drugi był wybitnym uczonym, miłośnikiem kąpielisk krajowych, wytrwale reklamował sławę wód krynickich, kierował też do nich swych licznych pacjentów. Dzięki temu liczba kuracjuszy zaczęła wzrastać, wraz z nią wzrastały dochody zakładu. Widząc to władze wstrzymały decyzję o likwidacji.

W ramach urzędowego objazdu Galicji Zachodniej, w połowie września 1855 roku, Krynicę odwiedził hr. Mercardin. Miejscowość spodobała mu się tak bardzo, że zobowiązał Starostę sądeckiego do zbudowania dobrej drogi z Nawojowej do Łabowej, hr. Stadnickiego namówił do postawienia mostu na rzece Kamienicy, a w samej Krynicy postanowił umieścić siedzibę urzędu powiatowego.

Nowy prezydent władz krajowych hr. Clam – Martinic wysłał do Krynicy komisję, która określiła stan i potrzeby zakładu. Przedłożone przez nią propozycje, zostały przez nią zaaprobowane i od roku 1857 konsekwentnie realizowane. W roku 1857 na stanowisko lekarza zdrojowego powołany został Władysław Zieleniewski, który kierując przez 30 lat uzdrowiskiem, umacniał je i rozwijał. Z dr Zieleniewskim współpracowało szereg wybitnych i zaangażowanych osób. Od 1880 roku, jego dzieło z powodzeniem kontynuował dr Leon Kopff. Za jego kadencji w roku 1889 otwarto zakład dietetyczny w Willi Witoldówka, prowadzony przez dr Skórczewskiego.

Od 1858 roku w Krynicy wykonano wiele inwestycji, wśród nich na szczególną uwagę zasługuje budowa starych łazienek, był to najokazalszy i najbardziej komfortowy obiekt w ówczesnych galicyjskich zakładach zdrojowych. Dzięki nowym inwestycjom wzrastała baza lokalowa. W 1857 roku zakład dysponował 8 domami gościnnymi 57 pokojami mieszkalnymi oraz 28 łazienkami. Oprócz tego istniało 8 domów prywatnych. W roku 1880 Krynica miała już 863 pokoje gościnne ze 100 łazienkami. Wraz z budową bazy lokalowej rozszerzał się zakres świadczonych usług leczniczych. Pod koniec lat 60 XIX wieku eksploatowano 5 zdrojów. Udostępniono stopniowo kąpiele: wannowe, natryskowe, żelaziste, borowinowe, balsamiczne i gazowe.

Przed rokiem 1881 stosowano już inhalacje oraz kuracje: klimatyczną, pneumatyczną i leczenie elektrycznością. Czynna była także łaźnia słowiańska oraz zakład kąpieli rzecznych. Istniejącej od 1860 roku stałej aptece, znajdował się szeroki wybór wód mineralnych z innych zdrojów krajowych i zagranicznych. Jej długoletni właściciel Hugo Nitribit rozprowadzał olejek balsamiczny i kołaczyki mineralne, obydwa te wytwory stanowiły specjalność uzdrowiska krynickiego.

Pod względem świadczonych usług leczniczych Krynica zajmowała czołowe miejsce wśród uzdrowisk galicyjskich. Z ówczesnych analiz chemicznych wynikało, że szczawami krynickimi leczono różne schorzenia. Korzystały z nich głownie osoby cierpiące na dolegliwości układu trawienia, dróg moczowych, przemiany materii i komplikacje kobiece. Sporo jednak było także leczących się na gruźlicę, anemię i owrzodzenia skóry.



Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com